zbojnickiegroup nalezymy

Niesztampowy pomysł na imprezę integracyjną!

Zbójnicy na Orawie

Orawa, Orawa

 

Orawa, Orawa, bez Orawę ława

Którędy chadzali, którędy chadzali

Orawscy do prawa

 

Dziewczątko orawskie, pódź ze no na pańskie

Pod orawski zomek, pod orawski zomek

Sadzić majeronek

 

Orawa się żyni, bierze sobie Luptów

A jo bez Orawę, a jo bez Orawę

Do Luptowa tup, tup

 

Orawa, Orawa, wysokie stwiańce

Którędy chadzali, którędy chadzali

Chłopcy na barańce.

 

Stawiają w Orawie szubienic na rzędy

 

Stawiają w Orawie szubienic na rzędy,

Ku naszym dziedzinom husaryja w pędy!

 

Ku naszym dziedzinom husaryja sadzi,

Zejdą się z dziewczyną, dziewczyna nas zdradzi.

 

Więdnie limba, więdnie na skalnym urwisku

 

Więdnie limba, więdnie na skalnym urwisku,

Biadają junacy w orawskiem zamczysku:

 

Wysłali panowie orawskich husarzy,

By nas oblec w mundur, a nas mundur parzy!

 

Z Orawskiego Zamku

 

Z Orawskiego Zamku

Hlopcy poziyrajom

Cy sie popod regle

Bucki osfijajom.

 

Z Orawskiego zamku chłopcy pozierają,

Czy się popod Tatry buczki ozwijają!

 

Ten złowrogi zbójnik

 

Ten złowrogi zbójnik

Ku Orawie chodził,

Gorzołecko pijoł,

Z niedźwiedziami się wodził

 

Ku Orawie chłopcy

 

Ku Orawie chłopcy,

Górami, górami,

Bo tam na Orawie,

Sujo talarami.

 

Ku Orawie, ku Orawie,

Podźmy chłopcy chodnickiem

Bedomy se śrybło złoto,

Przesypować kotlickiem.

 

Ej, cyjaz to dziewcyna

 

Ej, cyjaz to dziewcyna,

Popod regle krocy,

Ej, pewnie to Hanusia,

Co wypłakuje ocy.

 

Ej, wzieni jej Janicka,

W orawsko stolice,

Ej, idzie wypłakując

Popod siubienice.

 

Hej bystra woda

 

Hej bystra woda, bystra wodzicka

Pytało dziewce o Janicka

Hej lesie ciemny, wirsku zielony

Ka mój Janicek umilony

 

Hej mój Janicku, miły Janicku

Nie chodzoj po orawskim chodnicku

Nie dość zes ty juz nagnał owiecek

Ostań ze psy dziewcynie kolkowiecek

 

Hej powiadali, hej powiadali

Hej, ze Janicka porubali

Hej porubali go Orawiany

Hej za łowiecki, za barany

 

Hej mówili ci miły Janicku

Nie chodzaj po orawskim chodnicku

Hej bo cie te orawskie juhasy

Długie juz hań cekali casy

 

Hej dziwce slocha, hej dziwce płace

Hej, ze Janicka nie zobace

U orawskiego zamecku ściany

Lezy Janicek porubany

 

Hej Madziar pije, hej Madziar płaci

Hej u Madziara płacom dzieci

Hej płacom dzieci, hej płace zona

Hej ze Madziara nima doma

 

Hej dolom, dolom, od skalnych Tater

Hej poświstuje halny wiater

Hej poświstuje, hej ciska bidom

Hej po dolinach chłopcy idom.

 

Miołbyś se pinionsków

 

Żeby Jasiu nie ty

Nie twoja wystawa

Oj, miołbyś se pinionsków,

Żeby nie Orawa.

 

Śtyry mile za Orawom

 

Śtyry mile za Orawom

Tam braciski siostre majom

Wydali jom za rolnika

Za okrutnego zbójnika

 

Wiecór idzie, rano przydzie

Chustecke skrwawionom niesie

Naści zonko, wypier mi jom

Na słoneczku wysus mi jom

 

Zonka prała i płakała

Bo tom chustecke poznała

Ta chusteczka brata mego

Bok poznała podpis jego

 

Ej, ty zonko, nie wydawaj,

Cimno było, nie widziałek

Ciemno było, wiater dmuchoł

Ja głosu jego nie słuchoł.

 

Nie byde jo piła

 

Nie byde jo piła

Na Orawie wina

Boby mi się z niego

Glowa zawróciła

 

Orawa, Orawa

Orawski zomecek

Niejedna dziywcyna

Płace o wianecek.

 

Orawa – Orawa

 

Orawa, Orawa,

Na Orawie ława,

Tędy prowadzili,

Tędy prowadzili

Zbójników do prawa.

 

Orawa się żyni,

I bierze se Liptów,

A jo od Orawy

Do Liptowa cup, cup.

 

Nie bój sie, Janicku, nie bój sie tego nic

 

Nie bój sie, Janicku, nie bój sie tego nic,

Orawskiego Zamku, łuptowskik siubienic!

 

Ten zawojski zbójnik

 

Ten zawojski zbójnik

Ku Orawie chodził,

Gorzołecko pijoł,

Z niedźwiedziem się wodził…

 

Ku Orawie chłopcy

 

Ku Orawie chłopcy,

Górami, górami,

Bo tam na Orawie,

Suto talarami.

 

Ku Orawie, ku Orawie,

Podźmy chłopcy chodnickiem,

Bedomy se śrybło złoto,

Przesypować kotlickiom.

 

Na orawskim zámku stojom siubiynicki

 

Na orawskim zámku stojom siubiynicki,

Ftoze budzie wisiáł? Janko z Brzezawicki.

Kieby já se wiedziáł, kany bedym wisiáł,

Od wiyrchu do dołu piyknie byk wybić dáł.

Z wiyrchu dukátami, z dołu talarkami,

A na środku śrybłym, bok jes chłopcem dobrym.

Więzienie, więzienie i te grube klucze,

niejeden młodzieniec tu zakończył życie.

 

Janosik nie żyje

 

Janosik nie żyje,

Czarny dół go kryje,

A pałasz ten rdzawy,

Co nas wiódł z Orawy,

Na wysokiej horze

Zacięty w jaworze.

 

Na orawskie grani

 

Na orawskie grani

Wisi troje zeloz

Uwazuj Janicku,

Byś se do nik nie wloz

 

Na orawskiej grani

Sieci zastawili,

Uwazuj janicku

By cie nie złapili.

 

Wysłali panowie orawskich husarzy

 

Wysłali panowie orawskich husarzy,

By nas oblec w mundur, a nas mundur parzy!

 

Wysłali z łańcuchem, z grubymi powrozy,

Żeśmy na turniczkach wystrzelali kozy.

 

Wysłali za nami do lasu, do boru,

Żeśmy im nie chcieli sługiwać u dworu.

 

Nie pójdziem w rekruty

 

Nie pójdziem w rekruty

Ani też w parobki

Wiązać cudze snopki,

Ani na wysłudze

Paść barany cudze

Panowie, panowie, będziecie panami,

Ale nie będziecie przewodzić nad nami.

 

Brzęczały łańcuszki, brzęczały kajdany

 

Brzęczały łańcuszki, brzęczały kajdany,

jak go prowadziły orawskie ziandarmy.

Jak go prowadzili, orkiestra mu grała,

ludzie sie patrzyli, luba jego mdlała.

 

Z Orawskiego zomku chłopcy poziyrajo

 

Z Orawskiego zomku chłopcy poziyrajo, jak się po Beskidzie bucki ozwijajo.

 

A nasze ciupagi

 

A nasze ciupagi

Ciętsze, niż ten nagi,

Biały pałasz wraży

Orawskich husarzy! Hej!

 

Tańczą już zbójnicy

 

Tańczą już zbójnicy

W zamkowej świetlicy,

Każą sobie pięknie grać,

Wino z beczki szumnie lać!

Hej!

 

Więdnie limba, więdnie na skalnym urwisku

 

Więdnie limba, więdnie na skalnym urwisku,

Biadają junacy w orawskiem zamczysku

Wysłali panowie orawskich husarzy,

By nas oblec w mundur, a nas mundur parzy!

Wysłali z łańcuchem, z grubymi powrozy,

Żeśmy na turniczkach wystrzelali kozy.

Stawiają w Orawie szubienic na rzędy,

Ku naszym dziedzinom husaryja w pędy!

 

Z Orawskiego Zamku chłopcy pozierają

 

Z Orawskiego Zamku chłopcy pozierają,

czy się popod Tatry buczki ozwijają?

 

Idzie bystra woda hań ku Kościelisku,

chłopcy marnie giną w orawskim zamczysku.

 

Baco nasz! baco nasz!

 

Baco nasz! baco nasz!

Dobrych chłopców na zbój masz!

Dobrzy chłopcy w domu nie usiedzą,

Pomkną lasem, pomkną skalną miedzą,

Do bielonej polecą Orawy

Na biesiady, na krwawe zabawy.

 

Dziś nam tonąć w łzach

 

Dziś nam tonąć w łzach:

Janosik nie żyje,

Czarny dół go kryje,

A pałasz ten rdzawy,

Co wiódł do Orawy,

Na wysokiej horze

Zacięty w jaworze

Hej!…

 

Z Orawskiego zamku chłopcy pozierają

 

Z Orawskiego zamku chłopcy pozierają,

Czy się popod Tatry buczki ozwijają!

 

Ozwija się buczek, jawor się ozwija,

A chłopcom w ciemnicy biały dzionek mija!

 

Mija biały dzionek i nocka im schodzi —

Skarżą się swej doli junakowie młodzi:

 

Na skrwawionych nogach zberczą im kajdany,

Nie wskoczą na turnie, na skaliste ściany!

 

Nie zmierzą niedźwiedzia, nie strącą kozicy,

Obwisną im ręce hań! na szubienicy.

 

Rzewna nuta orawskich zbójników

 

Orawa, Orawa, na Orawie ława,

Orawa, Orawa, na Orawie ława

Którędy Orawcy chodzili do prawa

 

Smutny zbójnik, smutny, kie jest ułapiony,

Smutno se spozira na wiersyk zielony,

Hej, na wiersyk zielony.

 

Od orawskich zamków chłopcy spozirają,    

Jak się popod regle bucki ozwijają

Hej, bucki ozwijają.

 

Cesia brukowana, karcma murowana,

Jest tam komórecka jesce nie wybrana...

 

Dobry chłopiec, dobry zbój.

Spadnie listek, to się bój.

 

Spadnie listek bukowy

Już ci zbójnik gotowy.

Współpracujemy