zbojnickiegroup nalezymy

Niesztampowy pomysł na imprezę integracyjną!

Poemat Śmierć Janosika

Poemat śmierć Janosika

 

Co sie stało Boże... - cz. I

 

Co sie stało Boże - w Bardyjowym dworze,

ułapili Janosika z dziewcynom w kumorze.

Jak go ułapili, zaroz go związali - i do miasta

Mikułasa odprowadzić dali. Te liptowskie pany

pięknie go witali: "Witoj, Janosiku - ptosku, juz my

cie złapali "!

"Moi wy pankowie, pytom wos piyrsy roz, dejciez

mi ten moj oposek opasać jesce Roz,

Oni mu nie dali, bo sie obawiali

oni mu juz tego pasa opasać nie dali.

"Moi wy pankowie pytom wos drugi roz,

podajciez mi mą ciupaskę do rucki jesce roz".

"Moi wy pankowie pytom po trzeci roz, pozwolcie

mi kochanecką obłapić jesce roz"

Nie dali opaska, ani ciupazecki, ani nie dali

obłapić jego kochanecki.

"Moi wy pankowie, pytom ostatni roz, pozwolcie

mi potańcować zbojnicka jesce roz".

Oni mu juz dali, bo sie go nie boli

Ej, do bucka na łańcuchu przywiązać kozali.

Janosik tańcuje - głuchoń mu tokuje,

a śmiertecka w koło niego przepięknie bockuje.

Orawscy panowie usiedli przy jedli -

i z dziewcynom Janosika razem pili, jedli.

Jęcom goryjęcom kie Janicka myncom,

jesce barzyj jąceć bedom, kie go wiysać bedom...

Kiedy se Janosik zbojnicka potońcyłposedł

hej, podsiubienicką - i tam życie skońcył!

Sjyni Janosika, robiom truchłe z deski,

wtedy przysedł dekret łaski z Widnia od Tereski.

Otwierajom dekret, cyto ksiądz wikary,

ze Janosik uwolniony od śmierci i kary.

Donieśli Cesarce, ze go uśmiercili,

za to Luptocy co roku ćwierć srebra płacili.

Hucom gory, lasy i sumi osika -

hej, ze nigdy nie zaginie imię Janosika.

 

Cz.II - pieśń Janosika w karczmie

 

Jedna godzina z połnocy biła, kie

mnie, kie mnie ma miła }2x kie

mnie, ma miła panom zdradziła!

Wpadli w kumorę, jak zgraja wściekła,

cieli ciupażkom, az krew mi ciekła

wtedy, wtedy ma miła } 2x

wtedy ma miła za drzwi uciekła.

Opasek przerzli, ciupażkę wziyni,

moja ma miła stała zaś w sieni

a mnie, a mnie ta zgraja... } 2x

a mnie ta zgraja w recioski wziyni!

 

Cz. III - smutny zbójnik smutny

 

Smutny zbojnik smutny, kie go ułapili } 2x

zbyrko recioskami o turnicke pili

hej, o turnicke pili. Cemuś ty tak smutny

moj zbojnicku miyły } 2x kiedyś sie ty nie boł,

choć pierany biły

hej, choć pierony biły " Nie bołek sie

grzmotow, ani tyż pieranow, ale dziś sie bojem

kochanki kajdanow

hej, kochanki kajdanow. "Kaście

som zbojnicy wy moje kamraty, mnie w

recioski skuli i wiedom za kraty

hej I wiedom za kraty. "Miłys mocny

Boże - za cos jo mom ginąć, kie jo se nie ukrodł

paniska obwinąć

hej, paluska obwinąć. Paluska

obwinąć ani zgrzebnej nici, za cos jo

mom wisieć - na tyj siubienicy,

hej, na tyj siubinicy!". Kie mnie

ułapili i skuli w kajdany, darujze mi syćko

- moj Boże kochany,

hej, moj Boże kochany!". Jutro mnie

powiesom - ej, na siubienicy pamiętajcież

zbojcy, nie wierzcie spodnicy,

ej, nie wierzcie spodnicy" Idą zbojcy

z łupem, wiater od hol wyje, Jakby im

kcioł pedzieć - Janosik nie żyje,

 

hej, Janosik nie żyje! Posmutnieli

zbojcy kie sie dowiedzieli, popraskali torby, w

wtorych złoto mieli,

ej, w wtorych złoto mieli, hycili

ciupaski - pobiegli do dwora, kany

przebywała, kochanecka stwora -

hej, kochanecka stwora. Związali

postronek na syji kochance, potem jom

wywlekli - zadziergli na klamce

ej, zadziergli na klamce... Teroz

chcieli zbojcy łoznieść dwor na iment ale

przysło wojsko - całuski regiment

hej, całuski regiment! Juz wisi

Janosik za pośrednie żebro, Magnaci

pytajom, ka złoto i srybro

ej, ka złoto i srybro; Nie powiem

pankowie o moich piwnicach, choćby jo se

wisioł - na trzech siubienicach!'

hej, na trzech siubienicach!". I tak

cierpiąc wisioł na żelaznym haku, pokiel

nie wykurzył cały funt tabaku,

ej, cały funt tabaku. Juz

skonał Janosik i zawarł powieki, ale

imię jego nie zginie na wieki,

hej, nie zginie na wieki!

 

Cz.IV - hej, tam dołu

 

Hej, tam dołu, w tej dolinie ej, corny

gawron wodę pije, redzie gam, ciła

gom - a gołam bom.

Pije, pije pokrakuje,

ej, moja miła popłakuje...

Redzie gam, ciła gom - a gałam bom,

ej, Hanicko ładnej twary,

ej, cego sukas koło fary redzie

gam, ciła gom - gałam bom.

Sukom, sukom Janosicka,

ej, bo jo jego kochanecka

redziegom, ciła gom - gałambom.

 

Cz.V - zabili janicka

 

Zabili Janicka w Segiedynie, dali go

pochować przy Budzynie, truchle mu

robili na Bystrzycy, kosule mu syli

na Lipnicy.

Piorko mu uwili na Bobrowie, dzwony mu

dzwoniły w Subrystrowie rektor mu

zaśpiewoł z Ciapiestowa, dziewcyna

płakała z Namiestowa.

 

Cz. VI - Janosików mars pogrzebowy

Jus Janosik nie żyje

 

Jus Janosik nie żyje, Jus w

nim serce nie bije

Ej, ale jego imię Ej,

nigdy nie zaginie na

Dziedzinie.

 

Współpracujemy